Było - Jest: Zagrzeb

Zagrzeb rzadko bywa przystankiem polskich turystów odwiedzających Chorwację i moim zdaniem robią tym samym wielki błąd, gdyż Zagrzeb ma wiele do zaoferowania. Może nie na długo, może nawet na jeden dzień, jednak szkodą jest omijać to miasto tak bezrefleksyjnie w drodze na chorwackie wybrzeże.
Pierwszy raz odwiedziłem Zagrzeb pod koniec kwietnia 2008 roku. Siedziałem wtedy trochę w Słowenii i w ramach planu zobaczenia i zwiedzenia wszystkich stolic europejskich krajów jeden dzień przeznaczyłem na Zagrzeb. Nie zawiodłem się - Zagrzeb jest warty zobaczenia, nawet mimo tego, że kwiecień nie jest jeszcze sezonem turystycznym - co ma oczywiście swoje dobre strony. 
Ponad dwa tygodnie temu wróciłem do Zagrzebia- nie zanotowałem większych urbanistycznych zmian, jednak wyjechałem z myślą 'wow, jak pięknie się zrobiło'.

Zagrzeb

Rok 2008 i Tatra T4 na linii 6 pod główną stacją kolejową.
Rok 2015. Tramwaj TMK 2200. Co ciekawe to ich rodzima produkcja.

Budynek głównego dworca w Zagrzebiu został zbudowany w latach 1890-1892 wg projektu architekta Ferenca Pfaffa, który jest autorem wielu austro-więgierskich dworców. Budynek przeszedł gruntowny remont w latach 80'tych oraz kolejny w 2006, więc jego stan z obu zdjęć nie różni się bardzo. Zmienił się nieco plac przed dworcem - zniknęły budki handlowe, i to jest na plus, ale na budynku zawieszono banery reklamowe, co jest bardzo na minus.


Ilica - kwiecień 2008
Ilica - sierpień 2015

Ilica jest jedną z najdłuższych, jeśli nie najdłuższą, ulicą w Zagrzebiu. Po części jest to deptak pieszo-tramwajowy, wzdłuż którego ulokowały się znane, światowe i drogie światowe marki. Na powyższym zdjęciu widać, że takie sklepy jak NIKE czy obuwniczy Model Line są w tym samym miejscu, w którym były w roku 2008. W Krakowie to rzadkość. Niestety, tak samo jak i u nas, pomiędzy budynkami wieszane są szpecące miasto bannery.


Remontowana Crkva sv. Marka (Kościół Św. Marka) w kwietniu 2008
Odremontowana Crkva sv. Marka w sierpniu 2015.

Pierwsze wzmianki o parafii w tym miejscu pochodzą z połowy XIII wieku. W wieku XIV świątynia została przebudowana w stylu gotyckim. Najcharakterystyczniejszy jest oczywiście dach - z różnokolorowych dachówek ułożono herby Zagrzebia i Trójjedynego Królestwa Chorwacji, Slawonii i Dalmacji (którego Zagrzeb był stolicą w latach 1868-1918).


Panorama Zagrzebia z Górnego Miasta na Dolne Miasto - kwiecień 2008
Panorama Zagrzebia z Górnego Miasta na Dolne Miasto - sierpień 2015

Powyższe porównanie pokazuje, że w panoramie miasta nie zaszło zbyt wiele zmian. Nie pojawił się żaden wysokościowiec, nic nie zniknęło, a to co się pojawiło jest dyskretnie wkomponowane w całość. Może z wyjątkiem budynku Akademii Muzycznej Uniwersytetu Zagrzebskiego zbudowanego przy Trg maršala Tita (placu Marszałka Tito) - na zdjęciu widać zielony kawałek dachu, w środku po prawej.


Katedrala Uznesenja Blažene Djevice Marije i svetih Stjepana i Ladislava (Katedra w Zagrzebiu) w kwietniu 2008
i w sierpniu 2015

W 2008 po powrocie z Zagrzebia o Zagrzebskiej Katedrze napisałem tak: "...pokierowałem się w stronę Katedry (katedrala Marijina Uznesenja). Niestety nie trafiłem dobrze, bo jedna z wież była remontowana, co, jak się potem dowiedziałem, trwa już szósty rok. W Internecie trudno trafić na zdjęcie tej katedry bez rusztowań ją okalających. Teraz żałuję, że nie wrzuciłem pieniążka na remont, bo jak tam kiedyś wrócę to chciałbym zobaczyć ten budynek w pełnej krasie, a tak to w tym stuleciu raczej nie ma na to szans." Tym razem także nie wrzuciłem pieniążka, więc następnym razem stan nie będzie się różnił od powyższego. Kiedy front Katedry jest odnowiony, tak boki i tył prezentują się gorzej. Obecny kształt Katedra zawdzięcza przebudowie, a właściwie odbudowie, z lat 1880-1902 po zniszczeniach wywołanych przez trzęsienie ziemi z roku 1880.

Tržnica Dolac (Plac targowy Dolac) w sierpniu 2015

Plac ten znajduje się w samym centrum Zagrzebia (widoczny w tle biurowiec stoi przy placu Josipa Jelačića, jego niewielki fragment widać przy zdjęciach ulicy Illica). Nie mam jego zdjęcia z roku 2008, ale mam za to opis: "W centrum znalazłem plac na wolnym powietrzu z owocami, warzywami, kwiatami i innymi trawami, a także białym serem i innymi tego typu wynalazkami. W bunkrze pod ziemią były sklepy mięsne i całe szczęście, że Chorwacja nie jest w Unii, bo inaczej kazali by im to z miejsca zamknąć, zaorać i posypać wapnem." Jak widać myliłem się srogo i wejście Chorwacji do Unii nie okazało się zgubą dla tego placu, a wręcz przeciwnie. Sery nadal są sprzedawane na wolnym powietrzu, a pod placem wciąż znajduje się hala targowa. 

W 2008 "Na obiad poszedłem do jakiejś knajpy, gdzie dali mi coś co wyglądało i smakowało jak pizza calzone. Całkiem dobre i tanie. Sam lokal przypominał bar mleczny z początku lat 90': małe stoły pokryte ceratowymi obrusami w czerwono-białą kratkę, duże okna, wysokie sufity, prostota bryły." - Ten lokal istnieje! Chociaż styl zmienili na bardziej nowoczesny i nie ma już ceratowych obrusów w kratę, a do stolika podchodzi teraz kelner, to jednak wciąż istnieje. Jednak nie dam głowy, że pod tą samą nazwą. Znajduje się on na rogu tego beżowo-brązowego budynku z arkadami, zaraz przy schodach prowadzących na wspomniany plac Jelačića.

Być może jeszcze wrócę do Zagrzebia. Przed siedmioma laty spędziłem tam zaledwie kilka godzin, dwa tygodnie temu mniej niż dobę, więc nie mogę z ręką na sercu powiedzieć 'znam Zagrzeb'. Byłem, zobaczyłem i poznałem, ale tylko odrobinę.

Komentarze